Dywizja w bardzo ciężkim nocnym boju rozbiła niemiecki oddział zaporowy niszcząc bardzo dużo sprzętu nieprzyjacielskiego i biorąc wielu jeńców, jednak poniosła bardzo ciężkie straty i nie mając w praktyce dowódcy uległa rozsypce (9/10 IX płk Ragis widząc lokalną klęskę oddziałów 5 pułku i myśląc, że to część totalnej klęski jego dywizji, (próbował popełnić samobójstwo strzelając do siebie z pistoletu). 6 pułk strzelców podhalańskich ppłk. Dobrzańskiego bardzo ciężko skrwawiony zdołał przedrzeć się przez linię frontu i po dalszym odwrocie przyłączył się do oddziałów Frontu Północnego za Wisłą, natomiast 2 pułk strzelców podhalańskich płk. Szlaszewskiego znakomicie dowodzony (był przy nim szef sztabu dywizji) przedarł się do własnych wojsk z GO „Śląsk” zbierając po drodze wielu rozbitków z 5. i 6. pułku. Reszta dywizji (5 pspodh., oddziały dywizyjne i większość artylerii została zniszczona przez wysłane na pomoc oddziałowi zaporowemu jednostki 5 Dywizji Pancernej. Mimo ciężkiej rany postrzałowej głowy pułkownik Endel-Ragis został odratowany przez medyków z jego dywizji, a następnie pod opieką lekarzy niemieckich zdołał odzyskać zdrowie. mały|335x335px|Grób pułkownika Leopolda Endela-Ragisa na cmentarzu Bródnowskim. Podczas okupacji niemieckiej od października 1939 roku oficer Służby Zwycięstwu Polski.