Mniejsze sukcesy odnotowali natomiast na północy. Intensywne opady deszczu i trudny teren sprawiły bowiem, że dopiero po upływie około piętnastu godzin zdołali zbliżyć się do lotniska Laha. W międzyczasie Australijczycy porzucili pas startowy, zajmując stanowiska na zalesionych wzniesieniach, które górowały nad lotniskiem. Żołnierze 1. Specjalnego Oddziału Desantowego podjęli próbę zdobycia tych pozycji, zostali jednak odparci z ciężkimi stratami.
1 lutego Japończycy wznowili natarcie w rejonie Paso, szybko przełamując opór Holendrów. Podpułkownik Kapitz doszedł do wniosku, że kontynuowanie walki nie ma sensu i podjął decyzję o kapitulacji. Tymczasem główne siły Gull Force, nieświadome faktu, iż Holendrzy zaprzestali walki, wycofywały się stopniowo na zachodni kraniec półwyspu Laitimor. Niektóre pododdziały nie zdołały opuścić pozycji obronnych i znalazły się w okrążeniu. Japończycy chwilowo nie podejmowali prób zniszczenia Australijczyków, ograniczając się do nalotów lotniczych i ostrzału z artylerii okrętowej. Nadal trwał impas na północy. 2 lutego żołnierze 1. Specjalnego Oddziału Desantowego ponowili próbę zdobycia lotniska Laha, kolejny raz zostali jednak odparci.