Według Johna Mulveya z NME „piękno Beaucoup Fish polega na tym, że to, co niesamowicie mądre, wydaje się być najprostszą i najwyższą muzyką, jaką można sobie wyobrazić”. W porównaniu poprzednim albumem, Second Toughest In The Infants z 1996 roku, Beaucoup Fish „jest czystszy i mniej zagracony”. Poza trzeszczącym, breakbeatowym 'Bruce Lee' i 'Skym' (jedyny słaby punkt albumu) Beaucoup Fish to jego zdaniem „czysty, płynny flow, spięty bitami trance-techno, które nawiązują do klasycznego house z Detroit i wczesnych singli zespołu, takich jak 'Cowgirl' i 'Spikee'. W 'Shudder/King Of Snake' słyszalne są wpływy Giorgia Morodera ('I Feel Love'). Z kolei 'Moaner' jest niemal przytłaczający: mroczny, długi i coraz mocniej wyrywający się do kulminacji za kulminacją, z Karlem Hyde’em bawiącym się w skojarzenia słowne na temat miast i chłopców. Beaucoup Fish to futurystyczna płyta, która brzmi orzeźwiająco staroświecko”.