Równie wysoko ocenił album Stephen Thomas Erlewine dając mu 5 gwiazdek i nazywając go, podobnie jak Dubnobasswithmyheadman, „nokautującym ciosem”. Album stanowił jego zdaniem dowód na to, iż „Underworld był jednym z wiodących zespołów tanecznych połowy lat 90.”.

Martin James z miesięcznika Muzik również dał albumowi maksymalną notę zauważając, że w przypadku Underworld „nie ma ograniczeń gatunkowych, jest po prostu dobra lub zła muzyka. Według niego Second Toughest in the Infants to „album pokręconych, euforycznych, wznoszących się eposów. Radosne ścieżki dźwiękowe dla klubów, stolików kawowych i stadionów”.

„Na swojej drugiej płycie Second Toughest in the Infants brytyjskie trio techno ujawnia swój subtelny geniusz rytmiczny. To nie jest głucha, basowa muzyka taneczna. Underworld wie, jak rozszerzyć szaleństwo techno i jungle, a następnie wycofać się do ambientowego chłodu” – stwierdziła Anya Sacharow z magazynu Entertainment Weekly.

Shane Danielsen z The Sydney Morning Herald ocenił, że Second Toughest in the Infants jest nieco rozczarowujący w porównaniu z rewelacją, jaką był Dubnobasswithmyheadman.