Kolejnym elementem było dodanie dwóch towarzyszek Tajfunowi: „Jak widziałem komiksy amerykańskie, to występowali tam właściwie sami bohaterowie... (...) Pomyślałem, że nie chcę w moim komiksie samotnego męskiego bohatera. Może by tak jakiś przyjaciel, ale przyjaciel to kojarzyłoby się z... (śmiech) no to może dwie przyjaciółki? To może jednej dałbym na imię Kriss, takie ciekawe imię, a drugiej nietypowe... Maar, nie tam Jola, Ola...” Korzystając też z ówczesnej mody na filmy o sztukach walki i pomocy sąsiada karateki, Raczkiewicz wprowadził dla komiksu elementy sztuk walki.

Seria okazała ogromnym sukcesem i cieszyła się gigantyczną popularnością wśród czytelników. Jednak Raczkiewicz nie zdawał sobie sprawy z popularności Tajfuna i był zdziwiony dużą liczbą fanów podczas wizyty w Łodzi na XV Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi w 2005 roku. Ówczesny wydawca „Świata Młodych” nigdy nie przekazywał mu listów od fanów i jak sam przyznał po latach, gdyby wiedział, pisałby dalsze odcinki. W 1989 roku Raczkiewicz rozważył wydać m.in. Tajfuna w formie albumowej dla KAW. Z powodu przemian ustrojowych plany się nie urzeczywistniły. Kolejne fiaska nastąpiły w przypadku czasopism „Old Baron” i „Komiks – Fantastyka”.