Krytykę taką spotyka się w kontekście debaty na temat zaostrzenia kar dla przestępców, dopuszczalności aborcji, cenzury, etyki lekarskiej czy traktowania homoseksualizmu.
Wysuwane są przeciw niemu następujące zarzuty. Relatywizm prowadzić ma poprzez zmniejszenie znaczenia norm i wartości do zakwestionowania norm i wartości w ogóle, Jako że wartości mają wedle relatywistów charakter umowny, a nie absolutny, powstawać ma poczucie pustki, Zależność norm i wartości od kontekstu skutkować ma ich instrumentalizacją, Zmienność norm i wartości wywołuje chaos. Argumentom tym towarzyszy wyobrażenie relatywisty jako człowieka immoralnego, nieograniczającego się żadnymi zasadami, nieskrępowanego pojęciami dobra i zła, odrzucającego moralność w ogóle, wykazującego szczególną podatność na dewiacje. W rezultacie dochodzić ma do anomii. Relatywista musi brać pod uwagę, że spotykany przezeń inny człowiek ma własny system moralny, ich systemy mogą się różnić. Niebezpieczeństwo wynikające z uznawania przez lekarza odmiennych poglądów moralnych pacjenta opisuje Edmund Pellegrino, który dostrzega w tym zagrożenie integralności moralnej lekarza.