Wzorem dla Pamiętników... była autobiografia Benvenuto Celliniego i Tatuś Muminka, podobnie jak Cellini, pozwala sobie na „lekkie ubarwienie” lub „podkreślenie” swoich przygód i ich wagi, tworząc rzeczywistość pisarską. Jest to ze strony Jansson zabieg parodystyczny, przez który nawiązuje ona do Celliniego, ale też do tradycji pamiętnikopisarstwa szwedzko-fińskiego, w której znacząca postać w chwili kryzysu zatrzymywała się, by zwrócić się do piękniejszej przeszłości i ją opisać (w przypadku Tatusia Muminka kryzysem tym jest silne przeziębienie, które złapał pewnego lata).
Autorka włożyła dużo pracy w powieść: zachowały się trzy różne, kompletne manuskrypty, a pierwsze wydanie zostało zmienione i przepisane, stąd istnieją trzy opublikowane wersje, odpowiednio z lat 1950, 1956 i 1968. Manuskrypt nosił tytuł Burzliwa młodość Tatusia Muminka: Pamiętniki, ale wydawcy uznali, że „pamiętniki” brzmią zbyt poważnie jak na książkę dla dzieci i zmienili tytuł na Wyczyny Tatusia Muminka. Dopiero w wydaniu z 1968 Jansson nadała książce tytuł Muminpappans memoarer, czyli Pamiętniki Tatusia Muminka.