Kiedy organy ścigania musiały wykryć sprawców przestępstw o charakterze terrorystycznych, najpierw „opracowały” listy islamskich fundamentalistów (salafitów), którzy z definicji byli klasyfikowani jako podejrzani. Dlatego to właśnie przedstawiciele tej grupy znaleźli się w pierwszej kolejności na celowniku funkcjonariuszy organów ścigania. W rezultacie najważniejszym powodem zejścia salafitów do podziemia była chęć zemsty na organach ścigania.
Według Stowarzyszenia Memoriał od jesieni 2008 roku w Inguszetii, a od wiosny 2010 roku w Dagestanie pojawiła się tendencja do poszukiwania nowego kursu opartego na dialogu władz ze społeczeństwem, ścisłym przestrzeganiu praworządności w operacjach antyterrorystycznych oraz walki z korupcją. Jednak podziemie zbrojne skompromitowało ten pomysł, intensyfikując aktywność terrorystyczną, a funkcjonariusze organów ścigania nadal angażowali się w nielegalną działalność. Ludność cywilna ucierpiała na skutek działań obu.