Sąd administracyjny nie kontroluje więc bezczynności administracji publicznej w zakresie wydawania innych aktów (nieindywidualnych) ani bezczynności nadzoru nad samorządem terytorialnym. Zainteresowany sprawą obywatel nie może też zaskarżyć do sądu administracyjnego rozstrzygnięcia nadzorczego ani jego braku. Regułą jest też, że sąd nie może uwzględnić skargi na bezczynność organu administracyjnego polegającą na niewydawaniu aktu prawa miejscowego. Wprawdzie przepisy (art. 101a ustawy o samorządzie gminnym, art. 88 ust. 3 ustawy o samorządzie powiatowym, art. 91 ust. 1 ustawy o samorządzie województwa, art. 45 ust. 1 ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie) pozwalają kierować do sądu administracyjnego skargę, gdy organ nie wykonuje czynności nakazanych prawem, ale bardzo rzadko jest wyznaczony termin wydania przepisu miejscowego i organ łatwo może usprawiedliwić niewydanie aktu prawa miejscowego, twierdząc, że w jego ocenie jeszcze nie nadszedł czas na wydanie takiego przepisu, jakiego oczekuje skarżący. W ten sposób w praktyce organy zwlekające z wydaniem aktu prawa miejscowego są poza zasięgiem skutecznej kontroli sądowej.