Komandosi nie napotkali armii libańskiej w rejonie zasadzki i przekazali tę informację do Sztabu Generalnego i Dowództwa Północnego. Gen. Mordechaj Gur wydał rozkaz powrotu żołnierzy do Izraela. Według Uziego Dajana inną przyczyną odwołania operacji był namiot straży niedaleko miejsca zasadzki. Wiedziano o jego istnieniu, ale wywiad nie miał pewności, czy był on wówczas używany przez armię libańską.
Według Amosa Gilboy w operacji brał jeden oddział pod dowództwem płk Amnona Birana, według Michaela Bar-Zohara i Nissima Mishala w operacji brały udział dwa oddziały pod dowództwem Ehuda Baraka i Benjamina Netanjahu.
14 czerwca armia libańska pozostawała ciągle w stanie gotowości, mimo braku delegacji w rejonie Szeby. W stanie alarmu pozostawały również oddziały armii syryjskiej. Na tej podstawie Sztab Generalny podjął decyzję o potrzebie powtórnego przeprowadzenia operacji.