W 2018 po ataku Rosji na ukraińskie statki na Morzu Azowskim plakat pojawił się w programie Minęła dwudziesta w Telewizji Polskiej. Wzbudziło to protest władz Rosji, polski ambasador w Moskwie został wezwany do złożenia wyjaśnień w rosyjskim ministerstwie spraw zagranicznych. W konsekwencji dziennikarz oraz wydawca programu zostali czasowo zawieszeni przez władze TVP i pozbawieni połowy pensji.
Wojciech Korkuć komentował to w taki sposób:
Jeżeli zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje w stosunku do redaktorów TVP Info, będziemy mieli wyraźnie wskazanie, w jakim kraju żyjemy, na co jest przyzwolenie. [...] To co robi od wielu lat Rosja, to zasługuje na pochwałę czy potępienie? [...]
Mój plakat to protest przeciwko bandyckim działaniom państwa rosyjskiego z Putinem na czele. Jeżeli ktoś potępia treść plakatu – to albo nic nie rozumie albo daje przyzwolenie na politykę Putina.