Rosyjskie bomby trafiały w centra budynków i spowodowały ich zawalenie się, podczas gdy otwory okienne pozostawały. Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow powiedział, że wielu mieszkańców leżało umierających nawet przez tydzień, wielu innych pochowano żywcem w wyniku nalotów. Do tych, którzy poszli im z pomocą, strzelali rosyjscy żołnierze.

Wenediktowa oskarżyła także rosyjskich żołnierzy o „morderstwa, tortury i bicie” cywilów.

Niektórzy mieszkańcy ukrywali się w piwnicach przez 38 dni. 26 marca 2022 r. Rosja, odparta z Kijowa, stopniowo wycofywała się z regionu, by skoncentrować się na Donbasie. Burmistrz Borodzianki powiedział, że kiedy rosyjski konwój przemieszczał się przez miasto, rosyjscy żołnierze strzelali przez każde otwarte okno. Oszacował, że zginęło co najmniej 200 osób.

Do czasu wycofania się Rosjan w Borodziance pozostało jedynie kilkuset mieszkańców, przy czym około 90% mieszkańców uciekło, a nieznana liczba zmarła w gruzach. Wycofujące się wojska rosyjskie pozostawiły miny w całym mieście.