Posiadali 2500 armat, w tym 350 było w rezerwie, oraz 8 000 000 kg prochu strzelniczego.

Wcześniej Francuzi przewidywali, że wojna będzie toczyć się na niemieckim terytorium. Dopiero po przegranych bitwach pod Spicheren i Froeschwiller władze zaczęły podejmować poważne działania w organizacji obrony Paryża. Utworzono komitet pod przywództwem marszałka Vaillanta, który otrzymał budżet w wysokości 12 milionów franków na wzmocnienie obrony. Wokół miasta wzniesiono barykady, 12 000 robotników zatrudniono do robót ziemnych, na Sekwanie utworzono zapory, a wybrane podejścia zaminowano. Wycięto również lasy i wyburzono zabudowania, aby oczyścić pola ostrzału. Rozkopano drogi, a kolej oraz trasy prowadzące do stolicy zablokowano. Katakumby Paryża oraz część kamieniołomów, znajdujących się poza miastem, zamknięto obawiając się ich wykorzystania przez Prusaków.