Tadeusz Dobrowolski – charakteryzując omawianą akwarelę – napisał (1960): "W kraju malował głównie w Radziejowicach i Woli Rafałowskiej, do której po raz ostatni wyjechał w r. 1924, na dwa lata przed śmiercią. Poczucie dobrego malarstwa zachował artysta, pomimo pewnego spadku sił twórczych, bardzo długo, bo w tym jeszcze czasie (1924) wymalował wyjątkowo uroczy krajobraz pt. "Ule" (ryc. 178). Obraz ten wymalowany silnie rozcieńczoną akwarelą, kształtowany przy pomocy zlewających się plam barwnych (lecz bardziej zdyscyplinowany pod względem formalnym niż akwarele Fałata), nasycony nieco bladym, słonecznym światłem, z wrażliwie wystudiowaną koronką konarów i liści, przypomina najlepszy okres malarstwa skromnego i opanowanego malarza, jakim był zawsze jego twórca, równie przywiązany do świata, do polskiego pejzażu, jak Chełmoński, Wyczółkowski, czy Fałat. Na kanwie głęboko odczutej ziemi polskiej snuł delikatną przędzę swych na wskroś osobistych wizji malarskich, o czym w r. 1910 pisał w sposób następujący: «żyję – życiem uroku poezji, sztuki, czegoś, co jest poza nami, choć to coś widzimy. Bo przecież choć maluję z natury, to jednak nie powtarzam ściśle rzeczy widzianych»".Tadeusz Dobrowolski: Nowoczesne malarstwo polskie, t.2, Wrocław-Kraków, 1960, wyd.