Wzmocniony piechotą i artylerią, do końca grudnia walczył w rejonie miasta, po czym przeszedł do Gródka Jagiellońskiego Przez cały styczeń i połowę lutego stoczył szereg walk i potyczek w rejonie miasta. Od 16 lutego 1919 rozpoczęło się natarcie wojsk ukraińskich, które trwało do 18 marca. Pułk obronił Lubień Wielki i Kamienobród, a potem bezpośrednio Gródek Jagielloński, pod nowym dowódcą grupy, pułkownikiem Władysławem Sikorskim. Obrona miasta zaważyła na losach Lwowa. Obrońcy przeżywali bardzo trudne chwile i dopiero odsiecz gen. Iwaszkiewicza uratowała zmęczonych i wygłodzonych żołnierzy. Ostatnią akcją zdziesiątkowanych szwadronów był skuteczny atak na miejscowość Wielkopole. Ciężkie straty jakie poniósł pułk (w tym 60% koni) zmusiły go do powrotu do Wolbromia w celu uzupełnienia stanu osobowego (po raz pierwszy przyjęto rekrutów), umundurowania i koni. W Gródku pozostał tylko jeden batalion.