Teraz sam Fritz Friedländer nabył 3 kopalnie: „Emma” (obecnie „Marcel”), „Rymer”, „Anna”, a także liczne nieeksploatowane jeszcze pola górnicze. Były one wówczas niedoinwestowane oraz przestarzałe. Łączne wydobycie węgla utrzymywało się na poziomie 200 tys. ton rocznie. Friedländer zaangażował się w proces modernizacji tych kopalni. Przy kopalniach budował osiedla domów dla robotników górniczych. W 1903 roku utworzył Rybnickie Gwarectwo Węglowe, które w latach 20. XX w. zatrudniało 13 tys. pracowników. Roczne wydobycie węgla wynosiło wówczas 2,5 miliona ton i 200 tys. ton koksu. Dodatkowo Friedländer był właścicielem kopalni „Eminenz” pod Katowicami, zakładów metalowych „Handtke” w Częstochowie i zakładów tekstylnych w Opolu. Szczególne znaczenie dla niego miało utworzenie w 1916 roku zakładów azotowych w Chorzowie i zakładu produkcji karbidu przy kopalni „Prinz” w Pszczynie. Friedländer inwestował także poza Górnym Śląskiem: był właścicielem firmy Braunkohlen-und Brikett-Industrie AG na Łużycach (5 tys. pracowników) oraz zaangażował się w kopalnictwo rud w Norwegii.