Uśmiercania dokonywano na słupie z liną przymocowaną do haka u góry. Kat stał na platformie za słupem. Podczas egzekucji dwóch pomocników przyprowadzało więźnia z celi śmierci, opierało go plecami o słup i podnosiło. W tym momencie kat zakładał mu pętlę na szyję. Następnie na polecenie kata pomocnicy przyciskali skazanego za ramiona do ziemi. To natychmiast odcinało dopływ krwi do mózgu. Skazaniec pozostawał na słupie przez co najmniej godzinę po egzekucji, po czym jego ciało poddawano sekcji zwłok i chowano w grobie.
Historia szubienicy W Austro-Węgrzech würgegalgen była zatwierdzonym przez państwo narzędziem egzekucyjnym najpóźniej od 1870 roku i była używana do 1918 roku, a następnie także w niektórych państwach będących jej sukcesorami. Würgegalgen stała się szczególnie znana dzięki wiedeńskiemu katowi Josefowi Langowi, który nie aprobował anglosaskiego sposobu wieszania na długim sznurze, gdyż jego zdaniem powodowało to niepotrzebnie wielką i długotrwałą agonię. Lang uważał egzekucję trwającą ponad minutę za „brudną rzeź” i był przekonany, że uduszenie jego metodą nie powodowało najmniejszego bólu, ale raczej wywoływało „przyjemne uczucia”. Jako dowód przytoczył próbę uduszenia się, którą kiedyś próbowali zrobić jego asystenci.