Po wygranej rewolucji, wielu z Polaków zostało na Haiti z klasyfikacją „noir”, czyli jako „czarni”, ponieważ biali (wedle nowego prawa) nie mieli wstępu na wyspę. Istnieje zapis w haitańskiej konstytucji mówiący o tym, że Polacy mogą żenić się z Haitankami i nabywać ziemię. Mieszkańcy noszą także nazwiska zaczerpnięte z polskich, często jest to widziane np. w Cazale, czyli głównym ośrodkiem zamieszkałym przez Polonię na Haiti. Potomkowie legionistów mówią o sobie Polacy. Zachowali szczątkowe obyczaje (taniec polka, warkocze zaplatane na sposób słowiański) i kilka powiedzeń. mały|lewo|Ofiary dla Erzulie Dantor z wizerunkami Czarnej Madonny z Częstochowy Polacy przybywając na Haiti przywieźli ze sobą również obraz Czarnej Madonny z Częstochowy. Ze względu na historię Polaków na Haiti i unię polsko-haitańską, ten wizerunek został na zawsze zaadoptowany do religii Vodou jako reprezentacja Loa Erzulie Dantor, czyli kobiecego ducha wojny. Dantor jest postrzegana jako matka rewolucji haitańskiej. To właśnie ona podczas ceremonii w Bwa Kayiman opętała kapłankę (Mambo), rozkazując Haitańczykom chwycić za broń i zabić białych Francuzów.