Krytyka Jan Bełkot, autor monografii twórczości Brezy, stwierdza, że w zakresie narracji i sposobu konstruowania postaci, autor nie wykracza w opowiadaniu poza doświadczenie Uczty Baltazara. W obu utworach bohaterowie zmieniają się pod presją zaistniałych wydarzeń, na które autor kładzie nacisk. Szczęśliwy i pełen optymizmu finał wynika w Jokkmokku nie z przebiegu akcji, czy zawartej w niej intrygi, lecz ze sztampowej poetyki socrealizmu. Jeremi Czuliński, krytyk z Gazety Białostockiej, wskazał, że dzieło przedstawia problem starej inteligencji nie w sposób schematyczny, lecz ciekawie i ambitnie. [...] Książka Brezy uczy czujności politycznej, właściwego stosunku do starej inteligencji, która nie zawsze musi być z gruntu zła, uczy umiejętności rozpoznawania w tym kręgu ludzi jednostek szczerze ustosunkowanych do sprawy budownictwa socjalizmu w naszym kraju. [...] Nie zawsze wrogiem jest ten, który nieufnie przyswaja sobie nowe sposoby pracy i powątpiewa w realność planów. Jest zasługą Brezy, że tak typowy dla naszej rzeczywistości odcinek walki klasowej pokazał z dużą jasnością, od innej strony niż dotychczas w naszej literaturze, ambitnie i trafnie.
Przypisy
Kategoria:Twórczość Tadeusza Brezy Kategoria:Dzieła socrealizmu Kategoria:Utwory literackie z 1953