Agón Homéru káj Hesiódu), z przekazem o uczestniczeniu obu poetów we wspomnianym agonie ku czci Amfidamasa. Rozsądzający w tej rywalizacji Panedes oddał pierwszeństwo Hezjodowi, z uwagi na to, iż był on piewcą pracy, a nie przelewu krwi, jak Homer, który zaprezentował z Iliady scenę bitewną. Zdarzenie przedstawione w tym piśmie jest fikcyjne, natomiast wyrażenie „głos Panedesa” stało się przysłowiowym określeniem niemądrego orzeczeniaSłownik pisarzy antycznych (red. Anna Świderkówna), dz. cyt., s. 248..

Obaj epicy często przedstawiali bogów jako okrutnych intrygantów, za co zganił ich między innymi poeta-filozof Ksenofanes z Kolofonu, wytykając w VI w. p.n.e. w Szyderstwach (gr. Sílloj): Wszystko to bogom przypisać ważyli się Homer i Hezjod, co pośród ludzi za wstyd i za hańbę uchodzi ostatnią: kraść, cudzołożyć i wzajem szalbierstwem godzić na siebie.