Nie tylko poczeka na każdego godzinkę, dwie, i jeszcze do południa, i jeszcze do przedwieczerza. Od każdego przyjmie list, pieniądze, przyjmie pakunek ciężki, od każdego przyjmie pieniądze do wręczenia po drodze.

Eugeniusz Czaplejewicz wskazał, że bałaguła u Vincenza stanowi kwintesencję kresowej różnorodności (żydowscy usługodawcy porozumiewają się bez większych problemów wieloma językami, są otwarci na podróżnych i ich potrzeby oraz wady, a także chętnie świadczą różnorakie przysługi mieszkańcom mijanych wiosek). Jerzy Ficowski w wierszu Do Jeruszalaim zawarł następujący ustęp: a w berdyczowie rejwach / karczma bałaguła / i pogromy i świece / zapalane gwiazdą. Według językoznawczyni, Pauliny Czwordon, zawiera on hipnotyczną nieomal enumerację kumulującą przejawy żydowskiego folkloru. Ficowski w wierszu Co jest przenosi właściwości bałaguły w materię czasu, który staje się w wyniku tego wyjątkowo powolny, niemniej ma możliwość zabrania z sobą wszystkich: W szabes / czas bałaguła / złazi z kozła.