W 2016 roku przeprowadził referendum, w którym zapytano o zniesienie nowego konstytucyjnego limitu dwóch kadencji. Większość głosujących była przeciwna takiemu rozwiązaniu. W świetle konstytucji referendum powinno być wiążące, Morales poprosił jednak Sąd Najwyższy Boliwii o ponowne sprawdzenie tego zapisu konstytucji. Kontrolowany przez niego trybunał uznał, że limit kadencji, ograniczający bierne prawo wyborcze, jest niezgodny z prawami człowieka i zniósł ten przepis. W wyniku tej decyzji Morales zyskał prawo do ponownego ubiegania się o reelekcje.

Pod koniec swej prezydentury był krytykowany za narastające tendencje autorytarne.

Polityka gospodarcza Politykę gospodarczą Moralesa można określić jako kapitalizm państwowy. Jedną z pierwszych decyzji Moralesa po objęciu władzy była renegocjacja kontraktów prywatnych firm zajmujących się eksploatacją ropy naftowej i gazu ziemnego, głównych bogactw naturalnych Boliwii. Morales zagroził firmom zagranicznym (m.in. BP, ExxonMobil, Total), że jeśli nie przyjmą nowych, korzystniejszych dla rządu warunków, będą musiały opuścić kraj. Działanie to zostało przedstawione przez samego Moralesa jako nacjonalizacja, w rzeczywistości jednak żadnej firmie nie odebrano majątku, podniesiono jedynie opłaty za eksploatacje złóż naturalnych.