Protesty powtarzały się regularnie, przybierając na sile, w lutym i marcu. 1 kwietnia demonstracje odbyły się ponownie w różnych miejscach kraju, w samej stolicy gromadząc blisko 200 000 uczestników. Całkowita szacowana liczba uczestników mogła sięgać pół miliona.

Wskutek nacisku międzynarodowej opinii publicznej oraz marcowego strajku generalnego o niespotykanym natężeniu, który sparaliżował większość izraelskiej gospodarki (w tym banki, lotniska i restauracje), Netanjahu chwilowo wstrzymał proces zmian w sądownictwie.

W 27. tygodniu nieustających, regularnych protestów, które odbywały się każdej soboty po szabasie, rząd wznowił działania, co stało się przyczyną tego, że 11 lipca dziesiątki tysięcy demonstrantów wyszły na ulice miast takich jak: Haifa, Petach Tikva, Beer Sheva, Hod Hasharon i innych, powodując w Tel Avivie paraliż komunikacyjny i uniemożliwiając funkcjonowanie lotniska Ben Guriona. 21 lipca ponad 1100 rezerwistów Sił Powietrznych Izreala podpisało list, w którym ogłosili, że w ramach protestu przeciwko reformie sądownictwa zaprzestają dobrowolnej służby wojskowej w rezerwie.

Manipulacje przy systemie prawodawstwa w Izraelu są porównywane do działań rządu polskiego, co potwierdził też w wywiadzie wiceminister spraw zagranicznych Polski Paweł Jabłoński.

Zobacz też Protesty przeciwko zmianom w sądownictwie w Polsce

Przypisy

Kategoria:2023 w Izraelu Kategoria:Protesty w Izraelu Izraelu