W dniu wybuchu do służby w pobliżu ambasady został przydzielony policjant ruchu drogowego Qazim Laçej, który następnego dnia został aresztowany z powodu niedopełnienia swoich obowiązków; w areszcie wziął na siebie winę za podłożenie bomby, za co został skazany na karę śmierci wykonaną tego samego dnia.
20 lutego odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Komitetu Centralnego Albańskiej Partii Pracy; sekretarz Komitetu Centralnego Mehmet Shehu zaproponował w ramach odwetu aresztowanie 100 lub 150 osób niezwiązanych z wybuchem, z czego wyrok śmierci miałby być wykonany na 10 lub 15 z nich. W ciągu trzech dni aresztowano ponad 150 osób.
25 lutego prokurator Siri Çarçani oskarżył aresztowanych o próbę obalenia władzy albańskiej oraz działalność szpiegowską na rzecz Stanów Zjednoczonych. Żadnemu z oskarżonych nie postawiono zarzutów, a postępowanie śledcze prowadzono jedynie przeciwko Gjonowi Temalemu. W trakcie śledztwa nie przedstawiono żadnych dowodów przeciwko oskarżonym, którzy nie zostali nawet przesłuchani; mimo to skazano ich na karę śmierci. W trakcie śledztwa nie sporządzano protokołu, zrobiono to już po przeprowadzeniu egzekucji; większość śledczych stanowili funkcjonariusze Sigurimi.