Kiedy ks. Jan Bosko zapytał Filipa: "A teraz jesteś szczęśliwy?", ten odpowiedział: "Jeżeli będę przy księdzu Bosko, tak, jeżeli nie, nie będę wiedział, co dalej robić". Znamienne, że Filip całą drogę życia zakonnego i dążenia do kapłaństwa złożył w ręce księdza. "Wcale nie zamierzałem zostać księdzem. Salezjaninem tak, ale księdzem nie. Zdawałem egzaminy z teologii, przyjąłem święcenia tylko z posłuszeństwa". Ciekawe, że ks. Bosko nie postępował tak z żadnym innymi klerykiem. Zwykle zachęcał, radził, ale nigdy nie wpływał na ostateczną decyzję. Tutaj było inaczej. Ksiądz Bosko nakazywał.
Działalność W 1889 roku ks. Rinaldi został skierowany do Hiszpanii, aby tam zarządzać rozpadającą się szkołą salezjańską. Dzięki temu że 33-letniemu księdzu udało się zaprowadzić porządek w tamtejszym seminarium został mianowany przez ks. Rua inspektorem dzieł salezjańskich w Hiszpanii i Portugalii.
W ciągu 9 lat Filip Rinaldi otworzył 16 nowych domów salezjańskich.
17 lutego 1901, w wieku 58 lat, niespodziewanie umarł ks. Domenico Belmonte, dotychczasowy prefekt generalny Zgromadzenia, będący prawą ręką ks. generała Rua. Na jego miejsce został powołany Filip, który podjął pracę 1 kwietnia tegoż roku.