Czyże gromadzą się w stada i w trakcie ciągłego szczebiotania i wabienia przemieszczają się pomiędzy koronami drzew, przelatując z jednej na drugą szyszeczkę brzozy lub olchy. Nasiona wyjadają w akrobatycznych pozach – wydłubują je swym trójkątnym, ostrym dziobem. Towarzyszy temu ciche pogwizdywanie. Z cienkich gałązek potrafią zwisać grzbietem w dół. Pod drzewami szukają pożywienia tylko zimą w czasie mrozu, kiedy nie mogą żerować na gałęziach i gdy nasiona wypadają z drzew. Chętnie przylatują też do zarośniętych potoków i źródeł, nie tylko by się napić, ale też by się wykąpać. Robią to nawet w czasie mrozu.

Hodowla dawniej thumb|right|Barwna mutacja czyża Obok szczygła czyże były jednym z najczęściej hodowanych w klatkach ptaków. Ptak nie charakteryzuje się jaskrawym ubarwieniem, ale ma elegancki wygląd, a osobniki żyjące w niewoli nie tracą swej ruchliwości i wesołego świergotu. Dla człowieka stał się wygodny w utrzymaniu ze względu na nieduże wymogi pokarmowe – dla prawidłowego rozwoju wystarczają mu niewielkie ilości nasion konopi, rzepaku i maku, choć w środowisku naturalnym typowy pokarm jest dużo bardziej zróżnicowany. Przy odłowach określano wiek złapanych ptaków patrząc na sterówki – do pierwszego roku życia są bardziej starte i zaostrzone niż u dorosłych osobników.