Jako wikary pracował w Subkowach, Drzycimiu, Jeżewie (1905-07), Łążynie (1907-08), Oksywiu (1908-10, tu za czasów proboszcza A. Muchowskiego), Koronowie (1910-14), Toruniu – parafia św. Jakuba (1914-16), jako kuratus w Legbądzie (1916-20), prefekt i nauczyciel w progimnazjum w Nowym Mieście Lubawskim. W czasie II wojny światowej ukrywał się pod nazwiskiem Józef Nitka w Racławicach Kościuszkowskich, gdzie zajmował się tajnym nauczaniem. Po 1945 r. był proboszczem w Osiecznej (1945-47), Opaleniu (1947-49), Topolnie (1949-53), a potem kapelanem w szpitalu w Chojnicach (1953-62).

Częste przenoszenie ks. Dembieńskiego z parafii na parafię było formą szykanowania go przez władze pruskie za działalność społeczno-narodową. Jedną z kolejnych przeprowadzek w 1910 r., z Oksywia do Koronowa, następująco skomentował w swoim pamiętniku: Zrozumiałe, że przeniesienie moje sprawiło mi wielki ból. Czułem się tu [tj. w Oksywiu] dobrze i w swoim żywiole. Kaszubi mi bodaj bardziej przylgnęli do serca niż Polacy w innych okolicach, może właśnie dlatego, że bardziej byli zagrożeni germanizacją niż ludność nasza gdzie indziej. Żal mi też było rozstać się z tą gościnną, miłą, serdeczną atmosferą plebanii i z tym sympatycznym męczennikiem za wiarę i Ojczyznę, ks.