W 1924 roku w skład majątku Jakuń wchodził prywatny majątek leśny o powierzchni 316 hektarów, należący do Józefa Dmochowskiego. Z literatury wspomnieniowej wynika, że przed wybuchem drugiej wojny światowej w Jakuni znajdowały się drewniany dworek, zabudowania gospodarcze z mieszkaniami dla parobków, młyn i cztery stawy.

Kradzieże, których dokonano na terenie majątku po kampanii wrześniowej, opisał w swojej książce Wacław Jurgielewicz: „Pewnego jesiennego dnia dotarła do Małachów wiadomość, że grabią majątek Jakuń [...] Dotarłem tam szybko i bez przeszkód. Zatrzymując się na skraju majątku, zobaczyłem pierwsze sceny grabieży [...] Oglądałem np., jak jakiś starszy człowiek prowadził spokojnie na uwięzi krowę, inny zaś zmagał się ze zbuntowaną jałówką, jeszcze inny jechał na koniu na oklep, nie mając w ręku żadnych wodzy [...] Niektórzy oglądali sprzęty rolnicze i przymierzali się do ich zabrania”. Jurgielewicz dodał, że „majątek ów był bardzo biedny i zadłużony. Dlatego nie stać było jego właścicieli na angażowanie do nadzoru odpowiednich fachowców”.