Praca to oryginalność. Jest tak bardzo działalnością samodzielną, że brukarz, który nie wkłada w swoją robotę własnego akcentu, musi być uznany za próżniaka, Kto to rozumie, wie, że napisanie ośmiu wierszy Bukolik Wergiliusza kosztowało więcej pracy niż uprawa ósmej części jego milionowego majątku. Pańszczyźnianą pracą nie postawi się na nogi upadłego narodu ani oddziału Leonidasa. Największy mąż stanu naszej cywilizacji, Mojżesz, właśnie od takiej pańszczyźnianej pracy uwolnił swój lud, by go wprowadzić do krainy odpoczynku. Smętne pojęcie pracy indyjsko-pańszczyźniane nie ma pokrycia ani w dogmacie, ani w filozofii czy historii. Wywodzi się z bursowego materializmu zachodniego i kastowego wschodniego. Ojciec ludzkości, skazany na pracę w pocie czoła, otrzymał jednocześnie obietnicę, że z jego potomstwa narodzi się zbawca. Dlatego praca ludzka z pokutnego źródła pochodząca, nie byłaby cała, gdyby nie miała w sobie elementu zbawienia.

Uwagi

Przypisy . . .

Bibliografia

Kategoria:Moralia Cypriana Kamila Norwida