Ojciec powierzał jej także różne niebezpieczne i odpowiedzialne zadania, z których bez zarzutu się wywiązywała, pomimo że nie była oficjalnie zaprzysiężona przez AK. Błażusiak była znana jako „córka Pika”.

Aresztowanie W maju 1944 Helena Błażusiak została zaprzysiężona przez Komendanta Placówki ZWZ-AK „Sieć I” Szczawnica, por. dr. Adama Czartoryskiego ps. „Szpak” do konspiracji jako łączniczka na trasie Szczawnica – Schronisko na Lubaniu, przyjmując pseudonim „Lena”. W schronisku był punkt kontaktowo-noclegowy i instruktażowy dla przechodzących oddziałów partyzanckich. Działał tam szpital polowy prowadzony przez doktora Artura Wernera, lekarza i działacza społecznego ze Szczawnicy, który organizował leczenie rannych partyzantów polskich AK i radzieckich. Helena Błażusiak pomagała mu jako jedna z sanitariuszek. 27 lipca 1944 wybuchło powstanie szczawnickie, które było elementem ogólnopolskiej akcji „Burza”, skierowanej przeciwko Niemcom. Ojciec Błażusiak brał w nim czynny udział, w związku z czym cała rodzina zmuszona była opuścić dom rodzinny i ukrywać się w pobliskich lasach. Helena Błażusiak, ps. „Lena” przeszła do schroniska na Lubaniu, gdzie ukrywała się oraz m.in. przygotowywała posiłki dla znajdującej się tam załogi oraz opiekowała się rannymi partyzantami.