Z powodu niewystarczającej kontroli procesu toczenia korpusu, doszło do nieosiowego wytoczenia i nadmiernego osłabienia jednej ze stron komory silnikowej. Przyspawane do kadłuba stateczniki w RM-1, zastąpiono zespołem stateczników zgrzewanych na tulei i następnie wciskanych na korpus silnika. Taka technologia wykonania stateczników doprowadziła jednak do tego, iż okazały się one za ciężkie. Na końcach dwóch stateczników zamontowano umieszczone w tulejach smugacze. Powiększono objętość głowicy rakiety. Plany zakładały budowę co najmniej trzech typów głowic. Odrzucaną i odzyskiwaną na spadochronie, której celem było badania różnych systemów odzyskowych. Z nadajnikiem radiowym, przeznaczoną do badań telemetrycznych i radiowych. Ze źródłem światła (np. w formie smugaczy pirotechnicznych) do śledzenia toru lotu rakiety. Po doświadczeniu z RM-1, którego tor lotu nie zdołał być w całości śledzony, tym razem dużą wagę przyłożono do implementacji systemów śledzących rakietę. Metalowe części do trzech rakiet RM-1A wykonano w 1959 roku w Krakowskim Zjednoczeniu Przemysłu Terenowego. Korpusy głowic wykonano w Szybowcowym Zakładzie Doświadczalnym w Bielsku-Białej.