Pierwsza wielka rozmowa w powieści rozgrywa się we wsi Mochy. Stanisław po latach powrócił do swych dawnych wychowawców, jako trybun ludowy. Występuje w interesie zbuntowanych przeciw nadmiernym podatkom, chłopom z dóbr klasztornych. Udało mu się skłonić buntowników do jednodniowej zwłoki, mając nadzieję, że skłoni opata do zgody na żądania poddanych i w ten sposób uratuje zakonników przed śmiercią w płomieniach. W dramatycznej rozmowie odsłaniają się fragmenty jego przeszłości, w tym najbardziej dramatyczne nocne poselstwo małego Stanisława na dwór króla Przemysława, aby ostrzec go o przygotowywanym zamachu na jego życie. Wędrując zimową nocą przez las pełen wilków, dochodzi do wniosku, że posłano go na pewną śmierć, dla której poselstwo było tylko pretekstem, i że mógł to zrobić tylko jego ojciec, jeden z mnichów, by pozbyć się owocu grzechu, popełnionego niegdyś z młynarzówną. Zaaferowany i przestraszony chłopiec zapomina dokładnych słów ostrzeżenia i nie wywiązuje się z poselstwa.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Tylko Beatrycze · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.