Religijne objawienie Wovoki było swoistą mieszanką ideologii i rytuałów małej chrześcijańskiej wspólnoty shakerystów (ang. Shakers) z tradycyjnym mistycyzmem, spirytualizmem i taneczną obrzędowością Pajutów. Nowa religia obiecywała wyznawcom nadejście końca świata połączonego z zagładą białych ludzi, powrót wytępionych stad bizonów i ponowne połączenie się z bliskimi. Oprócz systematycznego uczestnictwa w ekstatycznych obrzędach Tańca Ducha, nakazywała m.in. życie w pokoju, dobre uczynki oraz odrzucenie alkoholu. Pod koniec lat 80. XIX w. tubylczy posłańcy rozprzestrzenili ją wśród ponad 30 plemion Zachodu. Religia zainteresowała też część Lakotów (Siuksów), którzy do rytuałów Wovoki dodali trans i charakterystyczne koszule ducha, które – zdaniem wyznawców kultu – miały ich chronić przed kulami wrogów.

Wśród osadników z pogranicza nowa, uważana za „pogańską”, religia i niezrozumiałe dla Amerykanów „tańce wojenne”, odciągające tubylców od prób urządzania się w rezerwatach na wzór białych sąsiadów, wzbudziły przerażenie. Lokalna prasa drukowała alarmistyczne artykuły. Z obawy przed kolejnym zbrojnym indiańskim powstaniem i w celu położenia kresu „gorączce Mesjasza” do rezerwatów Dakoty wezwano znaczne oddziały wojska.