Tekst Piosenka opowiada o handlu, który prowadzili Polacy na zachodnioberlińskich ulicach i chodnikach pod koniec lat 80. i na początku lat 90., będąc częścią szerszego międzynarodowego rynku. Najczęściej handlowano wódką i papierosami, choć sprzedawano właściwie wszystko, co dało się przewieźć: sprzedasz mu wszystko tylko nie skórę. Berlin Zachodni był jedynym miejscem na Zachodzie, do którego Polacy mogli wyjechać bez wiz na komunistycznym paszporcie, co też zręcznie wykorzystywano. Nasza bieda nas rozgrzesza, Polski handel Trzecia Rzesza – śpiewał zespół, mając na myśli celników z NRD, którzy mścili się na Polakach za własny los i niemożność podróżowania na Zachód; Trzecia Rzesza w tym przypadku to nadgorliwa policja wschodnioniemiecka. Przemytnicy i celnicy, czyli orgazm na granicy mówi o tłoku w pociągach i dantejskich scenach podczas kontroli granicznej.

Na wstępie słychać kilka standardowych zwrotów po niemiecku, w tym Achtung Achtung i Nichts verstehen, gdyż, jak wyjaśnia Krzysztof Skiba, znajomość niemieckiego wśród członków zespołu ograniczała się do kilku zwrotów, jak raus czy Hände hoch.