Na południowym skraju Ambrożewa został zatrzymany silnym ogniem broni maszynowej prowadzonym z dworu Tymienica i przystąpił do organizowania obrony.

W południe dowódca 17 DP polecił rozpocząć pościg w kierunku południowym: 70 pułk piechoty miał opanować odcinek szosy Piątek–Zgierz w rejonie Gieczna; oddział rozpoznawczy mjr. Władysława Szczerbika, działając po osi Karsznice–Sładków Podleśny–Sładków Rozlazły–Gieczno, miał ubezpieczyć lewe skrzydło dywizji i nawiązać łączność z oddziałami 14 Dywizji Piechoty; 68 pułk piechoty, z II/17 pal, ubezpieczany od czoła dywizyjną kompanią kolarzy, miał maszerować po osi Góra Świętej Małgorzaty–Skotniki–Małachowice, a podlegający mu 8 batalion strzelców – z Ambrożewa przez folwark Boczki–Czerchów na Sokolniki.

W południe do pościgu ruszyły bataliony 68 pułku piechoty. III/68 pp z 5/17 pal przez Kosin–Chrapków na Skotniki, a I/68 pp z 4 i 6 baterią 17 pal z Góry Św. Małgorzaty przez dwór Karsznice–Karsznice w kierunku skraju lasu na północ od Skotnik. Spóźniony ogień ześrodkowany niemieckich II/58 pac i II/66 pac skoncentrowany na Górze Św. Małgorzaty i Orszewicach nie był co prawda skuteczny wobec polskiej piechoty, ale wyrządził znaczne szkody w szeregach III dywizjonu 17 pal.