Po 28 latach spędzonych w Rybniku przeprowadzili się do Bytomia. Tam urodził się ich wnuk, syn Lothara i Gertrud. Dzięki znajomościom nawiązanym w Rybniku, Betty wyjechała wraz z mężem do Berlina, gdzie otrzymała pracę w ośrodku dla ociemniałych. Krótko po przeprowadzce, w wieku 62 lat zmarł Leopold. Został pochowany 18 października 1926 r. na cmentarzu żydowskim w Weissensee.

W ośrodku dla ociemniałych przy Wrangelstraße, gdzie została dyrektorem. Początkowo przebywało w nim 30 podopiecznych a po rozbudowie placówki zwiększono liczbę miejsc do 50. Betty zarządzała również personelem medycznym i administracyjnym. W tym czasie w Niemczech zmieniła się sytuacja polityczna i do władzy doszli naziści. Przed 1940 r. użyła swoich koneksji, aby uzyskać wizy amerykańskie dla Lothara i jego rodziny. Jesienią 1941 r. ośrodek przejął Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy. 19 listopada podopieczni oraz personel musieli go opuścić. Zostali przeniesieni do punktu zbiorczego w Weissensee. Betty znalazła się na liście do wywózki z numerem 621, w grupie 1013 osób. 14 września 1942 r. została wywieziona z transportem do obozu koncentracyjnego Theresienstadt, gdzie przeżyła ponad półtora roku. Zginęła 6 czerwca 1944 r. w wieku 72 lat. Spoczywa na cmentarzu w Terezinie.