Pracuje tam na plantacjach kawy w Brazylii, skąd, wyzyskiwany, ucieka przez puszczę do Stanów Zjednoczonych, walczy z bandytami, pracuje na kolei, w hotelu i w fabryce, zapisuje się do armii amerykańskiej, bierze udział w tłumieniu ostatniego powstania Indian i w końcu zdobywa upragniony majątek, a także małżonkę, i zostaje właścicielem plantacji w Kalifornii.
Odbiór i analiza W 1946 roku siostra M. Andrea pisząc dla „Polish American Studies” opisała książkę jako „bardzo interesującą powieść przygodową dla młodzieży”, opartą na autentycznych doświadczeniach imigrantów, choć podkoloryzowanych.
W 1950 roku plany wydania książki odrzuciła cenzura komunistyczna z uwagą "powieść szkodliwa wychowawczo, o akcentach rasistowskich, gloryfikująca Stany Zjednoczone"; książkę jednak dopuszczono do druku kilka lat później w 1954 roku.
W 1956 roku Andrzej Lange w „Pamiętniku Literackim” opisał bohatera powieści jako „wszędzie wyzyskiwanego”.
W 1957 recenzent Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich zauważył, że bohater, zapisując się do armii amerykańskiej tłumiącej powstanie Indian, „za cenę zdrady ideałów młodości osiągnął upragniony dobrobyt”. Recenzent pozytywnie wyraził się o książce, zauważając, że "to nie tylko barwny świat przygód. Mówi ona także prawdę o życiu [emigrantów europejskich do Ameryki]".