O ile jednak można tak określić szuflę do odśnieżania, to Koło rowerowe miało swoją funkcję użytkową albo nawet estetyczną - Duchamp sam przyznał, że wpatrywał się w nie z taką fascynacją, z jaką ludzie przyglądają się ogniu. W 1960 roku udzielił dwuznacznej odpowiedzi w wywiadzie z historykiem sztuki Arturo Schwarzem, nazywając Koło rowerowe swoim pierwszym ready-made, by w tym samym zdaniu zaprzeczyć, że posiadało ono cechy tego medium. W innym wywiadzie powiedział wprost, że nie planował stworzyć dzieła sztuki z koła od roweru, ale przez kolejne dwa lata miało ono bardzo duży wpływ na jego myśli. Historyczka sztuki Kristina Seekamp stwierdza, że o ile Duchamp nie stworzył Koła rowerowego z myślą tworzenia dzieła sztuki, to nie oznacza to, że nie uznał go za takie później. Jednocześnie klasyfikując je raczej jako eksperyment, zastrzega, że współczesna krytyka obdarza dzieło nadmiernym zainteresowaniem. Historyk sztuki Juan Antonio Ramírez, wiążąc Koło rowerowe z powstałą w podobnym czasie Wielką szybą wnioskuje, że bezcelowy ruch koła obrazuje akt seksualny, szczególnie masturbację.