Walki Maszerujące ku Warszawie oddziały polskiej kawalerii natknęły się w Puszczy Kampinoskiej na szeroko rozstawiony obronnie niemiecki 12 pułk piechoty. W tej sytuacji 7 pułk strzelców konnych zaatakował broniący Zamościa III/12 pp ppłk. Ericha Magnusa. 4 szwadron por. Edwarda Groniowskiego rozbił niemieckie ubezpieczenie boczne, ale silny ogień broni maszynowej z pozycji głównych zatrzymał jego natarcie. Wprowadzanie do walki kolejnych szwadronów pułku nie załamało obrony nieprzyjaciela. Straty i zmęczenie żołnierzy spowodowały, że d-ca 7 psk płk Stanisław Królicki zaproponował gen. Abrahamowi zaniechanie natarcia na Zamość. Dowódca grupy operacyjnej nie zatwierdził jednak prośby. Wobec tego 7 psk wznowił natarcie. Atakujące w pierwszym rzucie 3 i 4 szwadron, wspierane baterią 7 dak, uchwyciły kilka zabudowań, ale niemiecki kontratak zepchnął je za rzekę Łasicę. Wyczerpany walką pułk nie był w stanie ponowić uderzenia, ale zabezpieczył wejście do walki 14 pułku ułanów.