Skutki mordów Szacuje się, że w ciągu trzech miesięcy unicestwionych zostało od 800 000 – 1 000 000 osób z plemienia Tutsi. W czasie, gdy zbrodniarze pochłonięci byli swoją pracą, partyzanci z FPR rozpoczęli akcję odwetową, opanowując cały kraj. Rwanda wpadła w jeszcze większy zamęt, gdyż rozpoczął się wielki exodus ludność Hutu (dokładna liczba nie jest znana, waha się pomiędzy 1,5 mln do 3 mln) obawiającej się zemsty ze strony FPR. Emigrująca, często niewinna ludność często stawała się żywą tarcza, chroniącą rząd, niedobitki armii i przywódców rebelii udających się na emigrację. Uchodźcy Hutu zmierzali do Zairu, Burundi i Tanzanii. Tam na granicy z Rwandą zakładano dla nich obozy. Trudno im było dostosować się do nowej sytuacji. Osiedlano ich w najgorszych miejscach kraju: „nad miastem Goma dominuje ogromny krater wulkanu Nyiragonga. Na północy i południu ogromne rozlewiska lawy, na których jeszcze nikt się nie osiedlił, ponieważ oprócz kilku rodzajów traw, żadna roślina, żadne drzewo nie rośnie na tych polach powulkanicznych kamieni”J. Pałyga, Rwanda czas apokalipsy czas nadziei, Ząbki, 1998, s.106.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Historia Rwandy · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.