W styczniu 2010 roku Google stało się ofiarą , tj. serii cyberataków wymierzonych w główne amerykańskie firmy. Oprócz Google’a ofiarą padły również korporacje takie jak Yahoo, Adobe, Dow Chemical czy Morgan Stanley. Cyberprzestępcy wykradli kod źródłowy Google’a oraz uzyskały dostęp do skrzynek pocztowych na Gmailu, należących do znanych chińskich aktywistów ds. praw człowieka. W odpowiedzi, chińskojęzyczna edycja została przekierowana z google.cn do google.hk, gdzie cenzura wpływała w znacznie mniejszym stopniu na wyświetlane wyniki przynajmniej po stronie korporacji. Sergey Brin, ówczesny prezes spółki, twierdził w wywiadzie, że operacja Aurora była dodatkową motywacją do wycofania się z Chin, choć dodał, że pogorszenie stosunków i zwiększeń żądań do ocenzurowania treści firma zauważyła już po olimpiadzie w Pekinie (2008). Decyzja o wycofaniu z Chin spotkała się z krytyką aktywistów i światowych mediów, z czego jedna z teorii sugerowała, że zamknięcie google.cn zostało zaplanowane jako ruch przede wszystkim biznesowy, mający głównie ratować wizerunek Google i wycofanie z rynku, którego i tak nie byli w stanie podbić.