Autor nawołuje więc do „wzajemnego przestrzegania czystości mowy”, gdyż taka postawa jego zdaniem najskuteczniej przyczyni się do "odkażenia, zdezynfekowania” języka polskiego na kresach północno-wschodnich oraz „uchronienia go od zarazy”. „Zabiegi odkażające” dotyczyć mają takich kwestii jak akcent, użycie rodzaju gramatycznego, tendencji do tworzenia zdrobnień oraz składni.

Obszerna część druga (s. 1-378) – słownikowa stanowi alfabetyczny spis błędnych zdaniem autora wyrazów i zwrotów ze szczegółowym wskazaniem na formy poprawne. Wskazówki i komentarze dotyczą pisowni, odmiany, znaczeń, zdarzają się też informacje etymologiczne i fonetyczne. Autor używa często wyrażeń emocjonalnych i wartościujących.

Przykłady:

Bliski. Przymiotniki: blizki, ślizki, nizki, wązki i grzązki należy pisać tylko przez z, nigdy przez s. Błąd często popełniany.

W ślad zatem. Wyrażenie, żywcem wzięte z rosyjskiego, nieprawidłowe, chociażby ze względu na błędne użycie przymiotnika „zatem” w znaczeniu, którego w jęz. polskim zgoła nie posiadamy. Należy powiedzieć: następnie, potem, z kolei itp. Ze zwrotem rosyjskim w ślad zatem na Litwie można się spotkać pięć razy na dzień.

Przykłady pochodzą z prasy, a również z języka mówionego.

Krytyce poddawał prowincjonalizmy, „(…), aby mowa polska była jednakową wszędzie, w różnych zakątkach Ojczyzny …”.