Według Narodowej Policji Ukrainy w marcu 2022 roku, w czasie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Onufrijenko na spotkaniu w sprawie dystrybucji pomocy humanitarnej miał pobić swoją zastępczynię. W czerwcu 2022 roku Rada Miejska Jużnoukrajińska jednomyślnie zagłosowała za odwołaniem Onufrijenki. Oprócz pobicia zarzucono mu nielegalne zwolnienie podwładnego, a także sympatie prorosyjskie. Według lokalnych mediów w pierwszych dniach inwazji przeniósł swoje biuro do budynku Domu Kultury czekając na najeźdźców z flagą ZSRR i Holandii (flagi rosyjskie nie były wówczas dostępne). Ponadto na jednym ze zdjęć miał na sobie zegarek rosyjskiej specnazu.
Onufrijenko nie zgodził się na rezygnację ze stanowiska i pozwał Radę Miasta Jużnoukrajinśka. Początkowo wygrał proces w pierwszej instancji, podczas którego Rejonowy Sąd Administracyjny w Mikołajowie unieważnił decyzję rady. W odpowiedzi na to radny Europejskiej Solidarności Wołodymyr Jasunyk odwołał się do Piątego Apelacyjnego Sądu Administracyjnego, który podtrzymał decyzję sądu rejonowego. Według portalu „Dumśka” Onufrijenko podczas procesu zażądał tłumacza z języka ukraińskiego na język rosyjski. Jak podaje portal, mer jest także dumny z tytułu „rosyjskiego oficera”, uzyskanego w latach 80.