W tym czasie dywizja miała już duże braki w ukompletowaniu. W składzie 84 pp brakowało rozbitego I batalionu, a pozostałe bataliony posiadały niskie stany osobowe. Dlatego też dowódca pułku zreorganizował oddział i na bazie całej piechoty utworzył nowy I/84 pp. Także 83 pułk piechoty miał znacznie uszczuplone stany osobowe. Brakowało też niektórych oddziałów dywizyjnych. 9 września w ugrupowaniu bojowym nie było batalionu saperów, kompanii kolarzy, kompanii ciężkich karabinów maszynowych. Ze składu artylerii dywizyjnej odłączył się też III/30 pułku artylerii lekkiej, 30 dywizjon artylerii ciężkiej i II/4 pułku artylerii ciężkiej, które to ześrodkowały się w lesie pod Skierniewicami. Pomimo braków, dywizja zachowywała zdolność do prowadzenia działań bojowych.

Działania patroli rozpoznawczych dostarczyły aktualnych danych co do ewentualnych kierunków natarcia wojsk niemieckich. Zmotoryzowane oddziały wydzielone przeciwnika stwierdzono w rejonie Słupi i Krosnowej. Dowódca dywizji oceniał, że działanie oddziałów XI Korpusu Armijnego wzdłuż dróg: Brzeziny – Jeżów – Słupia doprowadzi do oskrzydlenia dywizji. W rzeczywistości niemiecki korpus, mając 18.