1 lipca 1943 roku, okupant niemiecki dokonał pacyfikacji wsi, w wyniku której zginęło 27 osób. Był to najtragiczniejszy dzień w historii Kaszowa. Niemcy pojawili się w Kaszowie pod pretekstem poszukiwania domniemanych partyzantów ukrywanych we wsi. O godzinie 8 rano nadjechała kolumna samochodów ciężarowych i taksówek z SS-manami i policją niemiecką. Samochody rozjechały się i Niemcy rozproszyli się wokół wsi, zgarniając pracujących w polu, wypędzając z domów, po czym kierowali ludzi na wybraną jako miejsce kaźni – łąkę na wysokości centrum wsi tzw. Ugorki za Ciubami. Ludzie posłusznie poddawali się rozkazom gdyż nie byli świadomi zagrożenia, a mieszkania miały pozostać otwarte i udostępnione do rewizji. Ugorek przecinała droga polna, wzdłuż której SS-mani podzielili kobiety i mężczyzn. Dzieci pozostawiono z kobietami. Mężczyzn było około 350. Początkowo wszyscy siedzieli razem, następnie Niemcy wskazali pięciu, którzy mieli zostać rozstrzelani, po czym odwieziono ich samochodem na miejsce egzekucji. Ponieważ nie było pretekstu do wskazania następnej piątki skazańców, Niemcy uciekli się do tortur psychicznych nad mieszkańcami. Wszyscy leżeli twarzą ku ziemi, w rzędach po 10 osób, wzdłuż których przechadzali się oprawcy. Kulminacją było odczytanie listy trzydziestu straceńców.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Kaszów (województwo małopolskie) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.