Wstydźcie się organizatorzy Pucharu Davisa! Podczas ceremonii zabrzmi piosenka nawołująca do aneksji Czarnogóry i Kosowa przez Serbię! Djoković w dalszym ciągu promuje swój rosyjsko-serbski program nacjonalistyczny – napisał na Twitterze czarnogórski polityk Ljubomir Filipovic. Wykonanie utworu potępił też niemiecki poseł zielonych do Parlamentu Europejskiego, Reinhard Bütikofer (nie możemy poważnie traktować serbskiej propagandy ultranacjonalistycznej). Krytyka międzynarodowa nie ma wpływu na popularność pieśni wśród Serbów. Została odśpiewana kilka godzin po obchodach rocznicy masakry w Srebrenicy, w ramach manifestacji „Pietrowdańskie dni Srebrenicy 2023”.

Crnogorčević stwierdził, że jest to utwór do tańca, śpiewania i radości. Powstał według niego w czasie, gdy naród serbski był duchowo zagrożony na wszystkich frontach, w trosce o zachowanie pamięci o historii i wielkich sanktuariach, aby obudzić ludzi do wzniosłych ideałów i celów, którymi jest wiara w niezniszczalne, wieczne wartości, których nauczył Serbów św. Sawa. W tekście wymienione są postaci i miejsca ważne dla narodu serbskiego: św. Rastko Nemanjić (Sawa), Miloš Obilić, Piotr II Petrowić-Niegosz oraz klasztory prawosławne: Monaster Gračanica, Studenica i Ravanica.