27 kwietnia 1924 roku Towarzystwo otrzymało list od Mazura, nauczyciela o nazwisku Hans Tiska (1892–1969) z miejscowości Ortelsburg (dziś Szczytno) informujący o przypadkowym odkryciu złota podczas wydobywania żwiru w celu naprawy drogi. Żwirownia leżała na gruntach folwarku Klein Wilmsdorf (dziś Wilamówko) należącego do barona Siegfrieda von der Goltz-Domhardta z Groß Bestendorf.

mały|left|Siegfried von der Goltz-Domhardt 29 kwietnia odpowiedzialny za ochronę zabytków kulturalnych i historycznych (niem. Vertrauensmänner für kulturgeschichtliche Bodenaltertümer) archeolog Wilhelm Gaerte, dyrektor Muzeum Prus w Królewcu (niem. Prussia-Museum), a wkrótce także przewodniczący Towarzystwa, pojechał do Groß Bestendorf i dowiedział się, że odkrycie trzymane było w tajemnicy przez córkę Goltz-Domhardta. Znalezione w żwirowni złoto miało być bowiem prezentem na srebrną rocznicę ślubu jej rodziców, przypadającą pod koniec maja 1924 roku. Gaerte nie mógł pozyskać znalezisk dla Muzeum Prus, ale zdołał je tam wypożyczyć, gdzie zostały sfotografowane i opisane.