Wykorzystanie autentycznych epizodów Wiele wątków powieści powstało na podstawie oderwanych od siebie faktów, których Wiktor Hugo był świadkiem lub o których dowiedział się z różnych źródeł. Często Hugo łączył tego rodzaju inspiracje z bardziej systematyczną wiedzą uzyskaną w trakcie pracy pisarskiej lub z innymi konceptami literackimi, których źródłem mogła być współczesna mu literatura. Typowym przypadkiem jest tutaj geneza głównego bohatera Nędzników. Pojawienie się postaci byłego więźnia w powieści było kolejnym takim wątkiem w dziewiętnastowiecznej literaturze francuskiej. Hugo znał Pamiętniki Vidocqa, galernika, który pracował następnie w policji, i zdobytą z nich wiedzę wykorzystał już przy Ostatnim dniu skazańca i Klaudiuszu Nędzarzu. Maciej Żurowski podaje, że autor znał jeszcze kilka wydarzeń, które utwierdziły go w przekonaniu o niesprawiedliwym charakterze francuskiego kodeksu karnego jako uderzającego głównie w biedaków – był świadkiem publicznego piętnowania służącej winnej drobnej kradzieżyM. Żurowski, Posłowie, [w:] W. Hugo, Nędznicy, t.II, Iskry, Warszawa 1954, s. 429. i znał historię Sebastiana Boitela, wieśniaka, który ukradł dla swojej głodującej rodziny worek zboża za co został skazany na 6 lat więzieniaM. Żurowski, Posłowie, s. 429–430..