Nigdy przedtem ani potem nie skomponowano bowiem równie wielu utworów dla miłośników muzyki, którzy zasiadając do gry w trzy lub cztery osoby, wykonywaliby je dla własnej przyjemności. Wtedy też Joseph Haydn, Wolfgang A. Mozart i Ludwig van Beethoven stworzyli dzieła, które zyskawszy renomę mistrzowskich, uznane zostały za fundament gatunku.”D. Gwizdalanka, Złoty wiek muzyki kameralnej, Poznań 2016, s. 8.

Muzykę taką wykonywano przede wszystkim prywatnie. Najpierw – w pałacach, gdzie pojawiły się pokoje muzyczne, dekorowane motywami muzycznymi i wyposażane w instrumenty. Później również w salonach mieszczańskich, gdzie z czasem nieodłącznym ich wyposażeniem stał się fortepian. Z początkiem XIX wieku zaczęto organizować publiczne koncerty z udziałem kwartetu smyczkowego, a także dopraszanych innych instrumentalistów, np. pianistów. Najpierw w Wiedniu, z inicjatywy Ignaza Schuppanzigha, potem w Pradze, Lipsku, Królewcu, Berlinie i Paryżu. Z czasem koncerty takie organizowały towarzystwa miłośników muzyki kameralnej. Po raz pierwszy – w Londynie.