Przesunięcie lewego bloku palców (składającego się z palca wskazującego i środkowego) automatycznie powodowało ruch kciuka w przeciwnym kierunku poprzez działanie mechanizmu dźwigni. Po naciśnięciu przycisku na grzbiecie dłoni wszystkie palce powracały do rozciągniętej pozycji początkowej.

Po skorzystaniu z protezy podczas kilku kolejnych konfliktów zbrojnych, von Berlichingen zapragnął bardziej funkcjonalnej sztucznej kończyny. Jego druga „żelazna ręka” sięgała tuż poniżej stawu łokciowego i była zabezpieczona skórzanym paskiem. Konstrukcja protezy składała się z trzech indywidualnie połączonych stawów na każdym z czterech głównych palców i dwóch na kciuku, zapewniając tym samym lepszy chwyt. Ponadto położenie każdego palca można było również zablokować na miejscu za pomocą mechanizmów sprężynowych wbudowanych bezpośrednio w protezę. Dwa przyciski służyły do resetowania kciuka i czterech palców do ich normalnej pozycji, to jest do otwartej dłoni. Trzeci przycisk również ustawiał nadgarstek pod kątem około 15°, co pozwalało na dalsze zwiększenie liczby czynności możliwych do wykonania przez protezę kończyny górnej. Götz von Berlichingen mógł precyzyjnie dostroić położenie prawej ręki i palców, co pozwalało mu chwytać różne przedmioty, takie jak miecz, gęsie pióro czy wodze jego konia bojowego.